czwartek, 19 sierpnia 2010

Pabianice- piknik




















Ze szczególną dedykacją i pozdrowieniami dla Anonimowego kogoś - kimkolwiek jest :) kto upominał się o owe zdj i o to aby pokazać je na blogu.

piątek, 6 sierpnia 2010

biegusiem na urlop


Pora spakować manatki, spakować Nikosia i wybyć się gdzieś daleko od otaczającej rzeczywistości- tak w ramach odpoczynku jak i higieny psychicznej :) tak wiec znikam na trochę :) i zamierzam wrócić z jakimiś wakacyjnymi nadmorskimi kadrami


p.s Osoby czekające na zdj z Pikniku w Pabianicach proszę o cierpliwość tak jak obiecałam będą po powrocie z Łeby :)

niedziela, 25 lipca 2010

wtorek, 13 lipca 2010

.... a ja nie chciałabym......


Patrzyłam, łapałam w kadr......... i tak sobie myślałam o o sensie a w zasadzie o bezsensie tych lampionów które to przez kilka chwil cieszą oko a potem przestają istnieć....
"....a ja nie chciałabym tak po prostu po prostu przeminąć...."





poniedziałek, 5 lipca 2010

co autor miał na mysli????


26 czerwca 2010r miał miejsce Regionalny Czempionat źrebiąt rocznych i dwuletnich rasy śląskiej w Porębie - oczywiście ja pracowałam :( i nie mogłam brać w Nim udziału. Wysłałam w delegację swojego Nikosia - natrzaskali ponad 340 zdj - wiec się cieszę bo na pewno będzie coś do wybrania, poza tym koniki popodziwiam.... i tak sobie przeglądam zdj po zdj - czasem coś wywalę aż trafiam na fotkę która powoduje że mój na wpół śpiący mózg zaczyna się budzić (mimo późnej pory) - patrzę........ myślę.........długo myślę......... zastanawiam sie..........trochę mi to zajęło a odpowiedzi na pytanie CO AUTOR MIAŁ NA MYŚLI???? nadal nie znam - kocham takie zdj:) i tu pytanie do Was co chciał powiedzieć autor przez to zdj??? dowolność interpretacji wskazana :)



P.S Pupa Pana -nie najgorsza ;)

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Niedzielne "makowe" popołudnie

Uwielbiam takie dni jak dziś kiedy to spontanicznie można cieszyć się tym co otacza...........ech uwielbiam te widoki "makowych pól"............












BONUS :)
Dla odmiany poniżej 3 fotki nie moja ręka robione. Od jakiegoś już czasu metodą na znudzenie dzieciaków podczas robienia zdj jest niejakie odwrócenie ról - zawsze działa :) i niejako motywuje je do tego aby się poświecić i pozwolić sobie zrobić jeszcze kilka zdj :) Musze przyznać że z każdą sesją wywalam ich coraz mniej- czyżby mi dzieciaki sie rozwijały i ich cykanie było coraz mniej przypadkowe??? hmm a może biedactwa już tak przesiąknięte są maniakalną fotograficznie ciotką że dla świętego spokoju nie maja innego wyjscia.... :) zwała jak zwał, jedno jest pewne jak nie lubie siebie z drugiej strony obiektywu tak te zdj robione moim Nikosiem i ręka niespełna osmiolatki odpowiadaję mi jak żadko kiedy :)